Zacznę od tego, że ta wiedza nie jest niezbędna. Nie trzeba kuć, nie ma obowiązku robienia notatek, ale jest to coś, co warto wiedzieć z poziomu osoby piszącej. Co więcej, Autorzy, którzy naczytali się mnóstwa książek przez całe swoje życie, zaczynają intuicyjnie wyczuwać te subtelne różnice u narratora. 

A teraz, do tematu! 

NARRACJA UCZESTNICZĄCA

Narrator: bohater

Czas: tu i teraz / blisko wydarzeń (minimalna różnica czasowa, niedająca wiedzy o konsekwencjach i dalszych losach)

Cechy: narrator jest bohaterem, który relacjonuje wydarzenia, których jest świadkiem. Jest bezpośrednim uczestnikiem. W tej narracji występuje ograniczona wiedza: tylko to, co widzi, czuje i wie. Nic poza tym. Do tego znajdujemy się blisko emocji, więc powinny uderzać. 

Plusy: intensywność, autentyczność przeżyć, bycie blisko czytelnika

Ryzyko: chaos emocjonalny, nadmiar introspekcji, mylenie relacji z monologiem wewnętrznym

/Igrzyska Śmierci; Niezgodna; Percy Jackson i bogowie olimpijscy/

NARRACJA RETROSPEKTYWNA 

Narrator: bohater opowiada po czasie

Czas: przeszły

Cechy: narrator zna konsekwencje wydarzeń (i może robić wstawki budujące napięcie, a może po prostu opowiadać wydarzenia). Interpretuje przeszłość, zachowania. Porządkuje chaos myśli, emocji, dzięki temu narracja nie brzmi na zbyt chaotyczną. 

Ryzyko: nadmierna mądrość po fakcie; dopowiadanie sensu i ujawniane wiedzy, której postać wtedy nie miała, co wpływa na osłabienie napięcia (i rzuca się w oczy czytelnikom)

/Cierpienia Młodego Wertera/

NIEWIARYGODNA

Narrator: bohater zniekształcający rzeczywistość

Cechy: pojawiają się sprzeczności w relacji, elementy wybielania się, tłumaczenia pewnych decyzji. Można zauważyć luki, przemilczenia, racjonalizowanie lub demonizowanie i granie na uczuciach. 

Kluczowe: tekst musi sygnalizować, że narrator nie mówi całej prawdy. Czytelnik również powinien mieć szansę odkryć te różnice (albo chociaż mieć to poczucie, że coś nie gra). 

Ryzyko: narracja niewiarygodna jest niezwykle trudna i istnieje duże ryzyko narracyjnej niekonsekwencji. I nie, to nie jest to samo.  

Zarówno narracja niewiarygodna, jak i narracyjna niekonsekwencja: podważają zaufanie czytelnika, wprowadzają sprzeczności, sprawiają, że „coś się nie zgadza”.

Kluczowe są różnice. Przede wszystkim, tekst daje czytelnikowi narzędzia i okruchy, by tę niewiarygodność rozpoznać. To znaczy, że sprzeczności są funkcjonalne, a nie przypadkowe; luki w narracji są znaczące i narrator ma psychologiczny interes w tym, jak opowiada historię. 

Czytelnik przy narratorze niewiarygodnym – nie ufa opowiadającemu, ale ufa historii samej w sobie (czyli ufa, że Autor zrobił to celowo i czemuś to służy). 

W narracyjnej niespójności narrator raz wie za dużo, raz za mało; raz interpretuje wydarzenia, raz ich nie rozumie, raz jest emocjonalnie zanurzony, raz chłodnie zdystansowany.  Wynika to z tego, że sprzeczności niczemu nie służą, nie budują sensu, nie pogłębiają postaci.

Narracja niewiarygodna – czytający nie ufa narratorowi. 

Niekonsekwencja narracyjna – czytający nie ufa autorowi. 

/Dziewczyna z pociągu/

NARRATOR ŚWIADEK

Narrator:  świadek wydarzeń, których był częścią/obserwator wydarzeń/

Cechy: Narrator „ja” opisuje czyjąś historię, co pozwala mu na emocjonalny dystans. Pojawia się również brak pełnego wglądu w motywacje głównego bohatera. Może się również mylić w interpretacji, bo ten rodzaj narratora zna skutki, a nie przyczyny. 

Plusy: tajemnica, napięcie, możliwość ironii i niedopowiedzeń

Ryzyko: „ja” nie służy niczemu więcej jak gramatyce. Dzieje się tak, gdy zabraknie funkcji poznawczej narratora (czyli przekazywania wiedzy o świecie, organizowaniu doświadczeń i nadawania im sensu).

(autobiografie; teksty, w których bohater opowiada swoje życie, ale narrator je jeszcze komentuje/wartościuje)

/Ślepnąc od świateł (fragmentarycznie); pamiętniki powstań/

STRUMIEŃ ŚWIADOMOŚCI

Narrator: bohater zanurzony w sobie 

Cechy: brak porządku logicznego, dokładnego wyjaśniania ciągu przyczynowo-skutkowego. Narracja bazuje na urwanych zdaniach, niedokończonych myślach, skojarzeniach. Emocje są ważniejsze niż historia. 

To nie jest „łatwiejszy” pamiętnik. To ekstremum narracyjne. 

Ryzyko: hermetyczność, zmęczenie czytelnika i utrata kontroli nad tekstem. 

/Ulisses; Bramy Raju, Pani Dalloway/

DOKUMENTALNA / EPISTOLARNA 

Narrator: wszelkie formy listów, pamiętników, kronik, zeznań.

Cechy: silna rama formalna, selektywność informacji. Konsekwencja językowa (styl listu ≠ styl pamiętnika). 

Jest to narracja bardzo wymagająca pod kątem spójności stylu, psychologii postaci. Bezlitosna wobec fałszu językowego i natychmiast demaskuje brak decyzji narracyjnej, gwałtowne zmiany fabularne czy planów Autora. 

(Dracula, Oskar i Pani Róża, Cierpienia młodego Wertera)

Głównie wszystkie te odmiany różnią się poziomem świadomości narratora. Czyli tym, czy narrator rozumie to, co przeżywa; kiedy to rozumie i czy chce się tym podzielić z Czytelnikiem, czy też pozostawia to w sferze niedopowiedzeń. 

Należy również pamiętać, że narrator 1-osobowy zawsze jest konstruktem literackim, nawet jeśli tekst przypomina autobiografię. Coś, co może wydawać się błędem, tak naprawdę jest celowym zabiegiem i świadomą decyzją. 

NAJCZĘSTSZE BŁĘDY NARRACYJNE

Podsumowując, najczęstsze błędy narracyjne w narracji 1-osobowej 

(w dużym uogólnieniu, nie uwzględniając, który błąd odnosi się do której narracji). 

1. Narrator wie za dużo. 

Niezależnie czy opowiada „tu i teraz”, czy nawet z perspektywy czasu, to rozumie sens wydarzeń lepiej, niż mógłby w momencie wydarzeń. Diagnozuje innych bohaterów, ich zachowania i reakcje ciała. Do tego trafnie nazywa mechanizmy psychiczne, których nie przeżył, nie przepracował i nie doświadczył jakkolwiek. 

W retrospektywnej narrator wie więcej, ale płaci za to cenę w napięciu lub konstrukcji. 

2. „Ja” jako pretekst do monologu. 

Narracja 1-osobowa ≠ strumień myśli bez kontroli

▶︎ Nadmiar introspekcji kosztem scen (czyli za dużo ja). 

▶︎ opisywanie emocji zamiast osadzenie ich w akcji

▶︎ brak relacji z otoczeniem (tekst zamyka się w głowie narratora, a czytelnik nie dostrzega nic ze świata przedstawionego)

▶︎ inni bohaterowie są tylko tłem bez przeszłości, własnych problemów, emocji (jakby istniał tylko główny bohater)

3. Brak cielesności

Narrator czuje, myśli, rozumie, ale nie reaguje ciałem, nie wchodzi w interakcję z postacią/innymi bohaterami. Nie gestykuluje, nie ma tików nerwowych, charakterystycznych zachowań. Bez tego, narracja traci na atrakcyjności, a emocje tracą na wadze. 

4. Narrator niewiarygodny

Czyli niekontrolowana niewiarygodność (co opisywałam w ramach tej narracji)

5. Brak reguł czasowych

Płynne przechodzenie między relacją na gorąco a refleksją po latach (bez uzasadnienia, planu). Przez to rozmywa się napięcie i utrata orientacji, kiedy narrator faktycznie wie, to co wie, a na ile daje się ponieść). Czytelnik musi wiedzieć, z jakiego punktu czasowego narrator mówi o wydarzeniach, inaczej nie jest w stanie ocenić wiarygodności relacji. 

6. Ja jako jedyny punkt odniesienia

Czyli brak kontry choćby przez konfrontacje/perspektywy bohaterów pośrednich (opowiedzianych nie przez zmianę perspektywy, ale przez ich słowa w dialogach). 

I pewnie zaraz usłyszę, że są powieści, które mieszają narracje. Mieszają style. Mieszają czasy. Są takie powieści. A jakże! Bo widzicie (kto słuchał podcastu literackiego prowadzonego, który pomagałam współtworzyć, ten wie, co zaraz powiem): 

wszystko można, ale trzeba dobrze. 

Dam przykład gotowania: żeby nauczyć się eksperymentować i tworzyć w kuchni, łączyć nowe połączenia smakowe, trzeba najpierw nauczyć się podstawowych przepisów i smaków. Zrozumieć i opanować podstawy. Zdarzają się osoby, które mają to we krwi i potrafią to robić intuicyjnie; chwałą im za to, bo to dar, który nie wymaga przećwiczenia konkretnej narracji na całej powieści. Ale nadal, większość z nas, tego daru nie posiada. 

Co więcej, narratologia i pisanie to nie jest matematyka i fizyka, w którym równanie może mieć jeden poprawny wynik. To o czym piszę teraz, to wskazówki. Wielkie znaki ostrzegawcze podczas pisania „tu jest wilczy dół, uwaga pod nogi„. 

Mieszanie narracji, stylów i czasów działa tylko wtedy, gdy autor wie, co traci i co zyskuje w danym momencie tekstu. 

Dodaj komentarz