Czymże jest Plotline.pl, można zadać pytanie. Otóż: polski konkurent Wattpada. Wystartował w wersji beta i na starcie obiecuje możliwość zarabiania na swoich dziełach. Publikując, jako autor, mogę zarabiać od czwartego rozdziału. Dla mnie, która pisze dużo i nie wszystko, co napisze, chce wydawać, to idealna okazja do zmonetyzowania mojego czasu twórczego. 

Jednocześnie nie jestem głupia i wiem, jakie ryzyko się na nas czai. Ryzyko, jakim jest brak zainteresowania. Bo kiedy publikujemy na Wattpadzie i jest za darmo, to jest duży wybór i niewielu do nas trafia. 

A co będzie, kiedy ktoś zmuszony zostanie za to zapłacić?… Pewnie pozostanie na Wattpadzie i będzie czytać to, co jest za darmo. 

TANIOCHA nadal za droga

W dobie taniego dostępu do e-booków – Legimi, Empik Go, Storytel – nadal kwitną pirackie strony, takie jak Chomikuj. Szkoda nam od 25 do 50 złotych miesięcznie z nielimitowanym dostępem do biblioteki. Wolimy przeszperać policzki Chomika w poszukiwaniu obślinionego, wyniesionego bokiem tekstu niż zapłacić komuś za trud. Miesiące pracy nad pisaniem, redakcją; redaktorom za wytężone burze mózgów, grafikowi za okładkę i… i tak dalej, i tak dalej.

Nie jestem bez winy, bo dwadzieścia lat temu, jako niezarabiająca uczennica, też korzystałam z pirackich stron. Tyle że dwadzieścia lat temu nie było Netflixa, Steam był poza zasięgiem cenowym, Spotify brzmiało jak misja kosmiczna. Nie istniały również te wszystkie platformy zrzeszające książki wszystkich wydawnictw świata (kolokwialnie ujmując temat). 

Tamte czasy przeminęły.

Dlatego nie korzystam od lat z nielegalnych źródeł. O ile kiedyś płaciłam 50 złotych za książkę, tak teraz płacę 50 miesięcznie za nieskończony dostęp do biblioteki. I tego pojąć nie umiem: dlaczego poumierały Torrenty i Zatoka Piracka, a Chomik dalej wypycha policzki kradzioną twórczością? Bo co, książki gorsze? Dobra, nie będę marudzić dłużej, tylko przejdę do dalszej myśli.

ZŁODZIEJSTWO

Nazwijmy sprawę po imieniu: pobieranie książek z nielegalnego źródła to po prostu złodziejstwo (piractwo). Nieważne jak wybrzmiewa prawo – dla mnie to okradanie autora. Dlatego obawiam się, że prędzej czy później płatne historie z Plotline zaczną krążyć jako ebooki na Chomikuj. Bo po co zapłacić komuś, jak można to mieć za darmo? Dla niektórych nawet „za darmo” to nie jest uczciwa cena, niestety, bo słyszałam o takich przypadkach na Wattpadzie.

W dobie ogólnodostępnej technologii AI przepisującej ze screenów blokady są nieskuteczne. 

Dlatego po części zrezygnowałam z Wattpada. W obawie, że ktoś życzliwy nakarmi Ajaja moimi historiami, by wypluło coś podobnego. Nie żebym pisała oryginalnie, bo często idę w sztampę jakich wiele. To jednak MÓJ głos literacki, nad którym pracowałam na tyle długo, że nie chciałabym, by AI zaczęło go naśladować. 

PLOTLINE.

Hurr-durr, ale konto na Plotline założyłaś.Jakiś anonim

A no założyłam. 

Założyłam, bo jeśli coś ma się zmienić, to trzeba działać, a nie tylko biadolić. Biadolić na reklamy na Wattpadzie, brak czytelników, „wzajemne adoracje” i interesowność czytających. Biadolić, że nie ma alternatywy, tylko Wattpad i Wattpad. Plotline złożyło mi obietnicę (nawet jeśli nie zdaje sobie z tego sprawy), że płacąc za ten portal, znajdę faktycznie zainteresowanych czytelników. Takich, którzy chcą mnie czytać, a nie takich, którzy czytają w oczekiwaniu na wzajemność.

Płacę teraz za Wattpada, by uniknąć reklam. Dlaczego miałabym nie wspierać polskiego odpowiednika? Dlaczego, za przeproszeniem, mam srać na własne podwórko, jak mogę wesprzeć? 

ALE DLACZEGO MAM ZA TO PŁACIĆ?

No właśnie, dlaczego mielibyśmy płacić za czytanie amatorskich tekstów? Cóż, z tego samego powodu, z jakiego wykupuję patronaty u komiksiarzy. Nie tylko dla dostępu deluxe, ale też by ich wspierać; by mogli kontynuować to, co robią. Kupowałam grafiki od grafików dziesięć lat temu i nadal za wykonaną pracę chcę płacić. Za darmo, w przypadku znajomości, nigdy nie wchodziło grę. Po znajomości nawet nie chcę taniej. Po znajomości to ja płacę więcej. Za okładkę, ilustrację, nawet za beta-reading jestem skłonna płacić (tyle że moja beta uparcie nie chce tych pinionszków, a nie chcę się z nią kłócić). 

Od krewnych i znajomych królika nie biorę hajsu za swoją robociznę, bo chcę wspierać. Nie betuję za pieniądze przypadkowych osób, ale z przyjemnością siądę do historii osób, które znam (jak mam czas i możliwości). 

Pinionszki, monetki, hajs-hajs bejbe

Czy chcę zarabiać na swojej twórczości? Ano, oczywiście, że chcę. Chyba każdy chciałby móc zarobić na tym, co kocha robić w wolnej chwili, żeby chociaż zwróciły się abonamenty za Canvę, Language Tools czy płatne reklamy na Insta pozwalające dotrzeć do nowych odbiorców. Chciałabym po prostu wyjść na 0, chociażby w opłaceniu abonamentu za Plotline.

Bo nie chodzi mi o zarabianie pieniędzy, przynajmniej nie jest to mój główny motyw. Bo abonamentowy dostęp i płatności za historie pozwolą mi wykluczyć… no właśnie, wspomnianą interesowność. 

Liczę, że dotrzemy do momentu, w którym będziemy się czytać, bo chcemy, a nie dlatego, że mamy w tym interes. A czy będę płacić za rozdziały, które już czytałam? Tak. Wiele osób zakładających konta na Plotline to znane mi osoby. Twarze, nazwiska i nicki, historie i bohaterowie. Dlaczego miałabym ich nie wspierać?

Monetyzacja portalu pozwoli mi znaleźć innych twórców. Takich, których bym najpewniej nie zauważyła na Wattpadzie. Dlaczego? Bo będzie nas, piszących, po prostu mniej. 

Czy inwestycja zwróci się od razu? Nie liczę na to. Nie oczekuję nawet, że zwróci się po roku. Nie mam prawie w ogóle oczekiwań, ale nadzieję? Nadzieję pokładam olbrzymie. Dlatego aktywnie biorę udział w projekcie, dlatego założyłam konto i publikuję do tej pory niepublikowane historie. Bo siedzieć i biadolić, jak to jest źle, każdy potrafi i to za darmo. Ale wziąć sprawy w swoje ręce i próbować coś zmienić?

Zobaczymy, ile nas będzie na jakiś czas. Jestem  ciekawa, czy podzielasz moje stanowisko i dołączysz do mnie na Plotline.pl?

2 odpowiedzi na “#4 Plotline – wielkie nadzieje, małe oczekiwania”

  1. Mądrego to i dobrze posłuchać!

  2. Zgadzam się ze wszystkimi argumentami!

Dodaj komentarz

Odkryj więcej z Nuadell

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej